Filmiki

Loading...

13 maj 2012

Recenzja - "Ostatnie poświęcenie"


Smutno mi się zrobiło kiedy zamknęłam ostatnią stronę tej książki . Zapewne dlatego , że jest to jedna z moich ulubionych serii . Co więcej , jest to jej ostatnia część . Uważam , że autorka zdecydowanie stanęła na wysokości zadania i napisała takie zakończenie , które na długo pozostanie w mojej pamięci ..

Rose siedzi zamknięta w celi i czeka na wyrok . Jaki ? Śmierć . Nie ma innej kary dla królobójczyni . Ale nie wszyscy dali się oszukać . Zostają przy niej przyjaciele , którzy wymyślają plan ucieczki . Kto będzie towarzyszył Rose w tym przedsięwzięciu ? Alchemiczka Sydney i .. Dymitr . Jednak nie była to najtrudniejsza część ich przygody . Po drodze spotkają cywilizację dziko żyjących dampirów i morojów z ludźmi , spotkają starych "przyjaciół" i odwiedzą Sonię Karp . Odkryją również tożsamość przyrodniej siostry Lissy . Okazuje się , że jest to nasza mała przyjaciółka . Niestety strażników nie da się zmylić i bohaterowie będą zmuszeni ponownie walczyć z swoimi braćmi . W tym samym czasie na dworze królewskim przyjaciele Rose szukają dowodów na jej uniewinnienie , a Lissa zmaga się z próbami , jakie są przed nią postawione żeby zostać królową .. Myślisz , że wiesz jak to się skończy ? Mylisz się .

„Tylko dlatego, że coś nie wyszło, nie można zakładać, że na świecie nie ma innych ludzi do kochania. Miłość jest zbyt ważna, by iść bez niej przez życie.”

W "Ostatnim poświęceniu" sporo się działo . Każda chwila była przesycona akcją i nie było czasu na nudę . Tak naprawdę było wiele wątków , ale każdy niesamowity . Pani Mead co chwilę czymś mnie zaskakiwała . Największy problem miałam z odgadnięciem kim jest morderca . I kiedy już byłam pewna , że 'to tak osoba' , nagle moje przekonania legły w gruzach .. Nikt nie miał prawa się tego domyślić . Bo jak ??

„Nigdy nie wiadomo, kogo masz za plecami.”

Właśnie . NIGDY . Po przeczytaniu tej części jestem tego pewna . Nie domyśliłabym się tego . Już bardziej pasowała ta pierwsza wersją z matką Adriana . Nie będę wam więcej zdradzała , bo to jest niesamowite . Jeśli chcecie się dowiedzieć to przeczytajcie "Ostatnie poświęcenie"

„Nie dobijaj się tym, co mogłaś, albo powinnaś była zrobić. Przeszłość jest już za nami. Ruszaj ku przyszłości.”

Teraz trochę + i - . Zacznę od tych pierwszych . Pani Mead zaskoczyła mnie tu wiele razy . Nie chodzi mi tylko o tego mordercę . Działo się tak wiele , że nigdy bym nawet niektórych zdarzeń nie dopuściła do myśli . Wiele mogliśmy się dowiedzieć o kulturze i historii wampirów .  To było bardzo ciekawe . Na szczęście Rose udowodniła swoją niewinność , co mnie bardzo ucieszyło , bo nie mogłam już znieść tych wszystkich niesłusznych oskarżeń przeciw niej . Uważam również , że tyle udziału Sydney w tej części jest doskonałym wprowadzeniem w zmianę narratorki w "Kronikach Krwi" , których już nie mogę się doczekać . Ostatnim plusem jest ilość stron ostatniej części "Akademii Wampirów" ;  )

Teraz trochę o minusach . Hmm .. Na pewno minusem jest tożsamość mordercy , bo jest nim osoba , którą lubiłam . Kiedy bohaterka dowiedziała się kto nim jest to ukrywała to przed nami przez jakiś czas i dowiedzieliśmy się o tym dopiero gdy ogłaszało to ludziom zebranym podczas głosowania na królową/króla . Moje zaskoczenie było ogromne . Lecz najgorsze było to .. gdy ta osoba strzeliła . Negatywna była również ostatnia rozmowa Rose z Adrianem . Niefajnie go potraktowała . Bardzo go lubię , więc zrobiło mi się go niesamowicie żal . On ją kochał . Adrian jest chyba jedynym drugoplanowym chłopakiem , który kocha główną bohaterkę w książce , którego naprawdę lubię . Mogę podać parę przykładów na tych nielubianych przeze mnie . Simon z "Darów Anioła" , David z serii o Avalonie , Heat i "Domu Nocy" i mogłabym jeszcze paru wymienić . Co do śmierci Wiktora mam mieszane uczucia .. był zły , ale również dużo im pomógł . Poza tym niezbyt mógł się bronić w chwili śmierci .

„Największe rewolucje odbywają się w ciszy i w cieniu.”
                                                                   
Szkoda , że to już było moje ostatnie spotkanie z Rose . Możliwe , że nie ostatnie , ale już nigdy nie będę z nią w pierwszej osobie przeżywała tych wszystkich przygód . Wiem , że w "Kronikach .." oprócz Sydney częściej będziemy się spotykali z Adrianem ♥♥ i Jill . Mam nadzieję , że pomiędzy alchemiczką a morojem coś będzie . Kocham tą serię i na długo pozostanie w mojej pamięci . Jest niesamowita . Inna . Tak naprawdę nie ma zbyt wiele wspólnego z wampirami oprócz tytułu .  Mamy tam do czynienia z wojownikami ..


Kasia  .

7 komentarzy:

  1. Ja jestem po pierwszej części i usilnie szukam drugiej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam ostatnią dlatego nie czytam recenzji, żeby się czegoś przypadkiem nie dowiedzieć ;)
    Polecam wszystkim tą serię!!
    Ta historia bardzo wciąga, więc nie radzę czytać jej na noc ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawie doczytałam do końca, do fragmentu po postrzale. Rose mnie bardzo ale to bardzo zdenerwowała tym, że zdradziła Adriana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dymitr po swojej przemianie nie spodobał mi się, a mimo to wybrała jego!!!!!!!!!!!!!!!!
    Na prawdę myślę, że główna bohaterka nie powinna była tak postąpić!!!!
    Ale taka właśnie powinna być książka, wzbudzać silne emocje związane z czynami bohaterów. Szkoda tylko, że...
    Nie mam czasu, więc kończę swoje "bulwersje" na temat zachowania Rose.
    Mimo tego polecam tą serię każdemu!!!
    Anonimek ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. całkiem niedawno skończyłam czytać ostatnią część i powiem, że gdybym miała od razu wszystkie na półce, pewnie w tydzień bym je przeczytała < 3
    Naprawdę szkoda mi było Adriana ;<
    ale najbardziej w 6 części ubawiły mnie sytuacje, gdy Abe wykazuje zainteresowanie związkiem Rozy i Dymitra ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przeczytałam wszystkie części "Akademii Wampirów" i pierwszą część "Kronik Krwi" teraz czekam na "Złotą Lilię". Najgorsze w Kronikach jest to że nie ma tego napięcia miedzy Sidney a Adrianem.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja czytałam wszystkie 3 czesci Kronik krwi ksiazki sa w miare spoko a akademia jest zarabista

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powinnaś pisać recenzji:/ Recenzje są po to,by zachęcić do przeczytania,a ty wyjawiasz całą fabułę...

    OdpowiedzUsuń